Menu główne
Logowanie
O odwiedzającym
Unknown
Unknown
Unknown BotIP: 38.107.179.213
„POrozmawiajmy o kobietach silnych i rządzących”
2 marca 2009 r. w Bibliotece Miejskiej odbyło się spotkanie z cyklu abc Lubonia „POrozmawiajmy o kobietach silnych i rządzących”.
Na spotkanie zostały zaproszone panie: senator Jadwiga Rotnicka, Alicja Wachowiak - prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lubonianka, Magdalena Dutka - prezes firmy ABRYS oraz Aurelia Wize i Magdalena Stachowiak - kierowcy TRANSLUBU.
Panie podzieliły się z nami swoim doświadczeniem w pracy zawodowej i społecznej. Mówiły o trudnościach w pogodzeniu bardzo absorbującej pracy senatora, prezesa firmy czy kierowcy autobusu z życiem prywatnym , prowadzeniem domu itp. Ale bardzo podkreślały satysfakcję jaką daje im ta praca i jakie daje możliwości.

„POrozmawiajmy o kobietach silnych i rządzących”
2 marca 2009 r. w Bibliotece Miejskiej odbyło się spotkanie z cyklu abc Lubonia „POrozmawiajmy o kobietach silnych i rządzących”.
Na spotkanie zostały zaproszone panie: senator Jadwiga Rotnicka, Alicja Wachowiak ? prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lubonianka, Magdalena Dutka ? prezes firmy ABRYS oraz Aurelia Wize i Magdalena Stachowiak ? kierowcy TRANSLUBU.
Panie podzieliły się z nami swoim doświadczeniem w pracy zawodowej i społecznej. Mówiły o trudnościach w pogodzeniu bardzo absorbującej pracy senatora, prezesa firmy czy kierowcy autobusu z życiem prywatnym , prowadzeniem domu itp. Ale bardzo podkreślały satysfakcję jaką daje im ta praca i jakie daje możliwości.

?Niech świat nie będzie nam obcy?
4 marca rozpoczęliśmy cykl spotkań geograficznych ?Niech świat nie będzie nam obcy?. Gościem spotkania był pan Jakub Bielawski, który przedstawił nam ?australijskie migawki z podróży?. Pan Jakub jest mieszkańcem Lubonia, radnym naszego miasta.
Podzielił się z czytelnikami swoimi wrażeniami z ?wyprawy na krańce świata? (podróży na Światowe Dni Młodzieży w Sydney) oraz pokazał cykl pięknych slajdów?

?Niech świat nie będzie nam obcy?
4 marca rozpoczęliśmy cykl spotkań geograficznych ?Niech świat nie będzie nam obcy?. Gościem spotkania był pan Jakub Bielawski, który przedstawił nam ?australijskie migawki z podróży?. Pan Jakub jest mieszkańcem Lubonia, radnym naszego miasta.
Podzielił się z czytelnikami swoimi wrażeniami z ?wyprawy na krańce świata? (podróży na Światowe Dni Młodzieży w Sydney) oraz pokazał cykl pięknych slajdów?

?Usłane różami?
9 marca z okazji Dnia Kobiet Biblioteka Miejska zorganizowała spotkanie z aktorami Teatru Nowego z Poznania pt. ?Usłane różami?, w którym udział wzięli zaprzyjaźnieni od lat z Biblioteką Mariusz Puchalski, Agnieszka Różańska oraz Jacek Skowroński. Licznie przybyłe panie oraz kilku panów słuchało poezji Wisławy Szymborskiej oraz utworów Olgi Tokarczuk przepięknie prezentowanych przez Mariusza Puchalskiego. Jego występ przeplatał się z recitalem Agnieszki Różańskiej, której akompaniował Jacek Skowroński. W przerwie występu każda z pań obecnych na sali otrzymała żółtego tulipana, którego w imieniu burmistrza Dariusza Szmyta wręczał jego zastępca ? Rafał Marek. Pod koniec wieczoru z A. Różańską śpiewała już cała zachwycona występem widownia.

?Usłane różami?
9 marca z okazji Dnia Kobiet Biblioteka Miejska zorganizowała spotkanie z aktorami Teatru Nowego z Poznania pt. ?Usłane różami?, w którym udział wzięli zaprzyjaźnieni od lat z Biblioteką Mariusz Puchalski, Agnieszka Różańska oraz Jacek Skowroński. Licznie przybyłe panie oraz kilku panów słuchało poezji Wisławy Szymborskiej oraz utworów Olgi Tokarczuk przepięknie prezentowanych przez Mariusza Puchalskiego. Jego występ przeplatał się z recitalem Agnieszki Różańskiej, której akompaniował Jacek Skowroński. W przerwie występu każda z pań obecnych na sali otrzymała żółtego tulipana, którego w imieniu burmistrza Dariusza Szmyta wręczał jego zastępca ? Rafał Marek. Pod koniec wieczoru z A. Różańską śpiewała już cała zachwycona występem widownia.

?Usłane różami?
9 marca z okazji Dnia Kobiet Biblioteka Miejska zorganizowała spotkanie z aktorami Teatru Nowego z Poznania pt. ?Usłane różami?, w którym udział wzięli zaprzyjaźnieni od lat z Biblioteką Mariusz Puchalski, Agnieszka Różańska oraz Jacek Skowroński. Licznie przybyłe panie oraz kilku panów słuchało poezji Wisławy Szymborskiej oraz utworów Olgi Tokarczuk przepięknie prezentowanych przez Mariusza Puchalskiego. Jego występ przeplatał się z recitalem Agnieszki Różańskiej, której akompaniował Jacek Skowroński. W przerwie występu każda z pań obecnych na sali otrzymała żółtego tulipana, którego w imieniu burmistrza Dariusza Szmyta wręczał jego zastępca ? Rafał Marek. Pod koniec wieczoru z A. Różańską śpiewała już cała zachwycona występem widownia.

?Cały Luboń czyta dzieciom?
12 marca z cyklu ?Cały Luboń czyta dzieciom? ? utwory Wandy Chotomskiej czytała Ewa Rogowicz radna miasta Luboń. Dzieci usłyszały takie bajki jak: ?Martynka jest chora?, ?Martynka i 40 kuchcików?. Pani Ewa wybrała właśnie takie tytuły, gdyż obecnie dużo dzieci chorowało. Zaznaczyła również jak ważne jest jedzenie owoców i warzyw, aby być zdrowym. Nauczyła też dzieci powiedzenia: ?jem owoce i jarzyny, to najlepsze witaminy?.
Na zakończenie sympatycznego spotkania dzieci otrzymały od pani radnej mandarynki i jabłuszka.

?Cały Luboń czyta dzieciom?
12 marca z cyklu ?Cały Luboń czyta dzieciom? ? utwory Wandy Chotomskiej czytała Ewa Rogowicz radna miasta Luboń. Dzieci usłyszały takie bajki jak: ?Martynka jest chora?, ?Martynka i 40 kuchcików?. Pani Ewa wybrała właśnie takie tytuły, gdyż obecnie dużo dzieci chorowało. Zaznaczyła również jak ważne jest jedzenie owoców i warzyw, aby być zdrowym. Nauczyła też dzieci powiedzenia: ?jem owoce i jarzyny, to najlepsze witaminy?.
Na zakończenie sympatycznego spotkania dzieci otrzymały od pani radnej mandarynki i jabłuszka.

Wiktor Zborowski
Dnia 12 marca w Bibliotece Miejskiej w Galerii na Regale odbyło się spotkanie z Wiktorem Zborowskim, aktorem teatralnym, filmowym i dubbingowym.
Pan Wiktor przypadkowo został aktorem, jego marzeniem był sport, a dokładnie koszykówka, niestety kontuzja kolana zniweczyła jego plany.
Na scenę był ?skazany? - jego dziadkowie poznali się uczestnicząc w amatorskim przedstawieniu (babcia grała a dziadek był suflerem), jego wujem jest znakomity Jan Kobuszewski, (który właśnie przekonał Wiktora aby zdawał do szkoły aktorskiej, dostał się za pierwszym podejściem), a ciotką Hanna Zemrzuska. Wiktor Zbrowski ożenił się również z aktorką - Marią Winiarską. Tak więc Wiktor kontynuuje tradycje rodzinne.
Niepowtarzalne spotkanie z aktorem cieszyło się jak zwykle dużym zainteresowaniem naszych czytelników.

Wiktor Zborowski
Dnia 12 marca w Bibliotece Miejskiej w Galerii na Regale odbyło się spotkanie z Wiktorem Zborowskim, aktorem teatralnym, filmowym i dubbingowym.
Pan Wiktor przypadkowo został aktorem, jego marzeniem był sport, a dokładnie koszykówka, niestety kontuzja kolana zniweczyła jego plany.
Na scenę był ?skazany? - jego dziadkowie poznali się uczestnicząc w amatorskim przedstawieniu (babcia grała a dziadek był suflerem), jego wujem jest znakomity Jan Kobuszewski, (który właśnie przekonał Wiktora aby zdawał do szkoły aktorskiej, dostał się za pierwszym podejściem), a ciotką Hanna Zemrzuska. Wiktor Zbrowski ożenił się również z aktorką - Marią Winiarską. Tak więc Wiktor kontynuuje tradycje rodzinne.
Niepowtarzalne spotkanie z aktorem cieszyło się jak zwykle dużym zainteresowaniem naszych czytelników.

Wiktor Zborowski
Dnia 12 marca w Bibliotece Miejskiej w Galerii na Regale odbyło się spotkanie z Wiktorem Zborowskim, aktorem teatralnym, filmowym i dubbingowym.
Pan Wiktor przypadkowo został aktorem, jego marzeniem był sport, a dokładnie koszykówka, niestety kontuzja kolana zniweczyła jego plany.
Na scenę był ?skazany? - jego dziadkowie poznali się uczestnicząc w amatorskim przedstawieniu (babcia grała a dziadek był suflerem), jego wujem jest znakomity Jan Kobuszewski, (który właśnie przekonał Wiktora aby zdawał do szkoły aktorskiej, dostał się za pierwszym podejściem), a ciotką Hanna Zemrzuska. Wiktor Zbrowski ożenił się również z aktorką - Marią Winiarską. Tak więc Wiktor kontynuuje tradycje rodzinne.
Niepowtarzalne spotkanie z aktorem cieszyło się jak zwykle dużym zainteresowaniem naszych czytelników.

?Złapać motyla?
13 marca w Galerii na Regale odbył się cudowny wieczór poetycki połączony z wystawą fotografii Małgorzaty Gorzyńskiej pod wspólnym tytułem ?Złapać motyla?
Młoda poetka urodziła się 31 marca 1989 roku. Mieszka w Luboniu. Obecnie jest studentką I roku filologii polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza.
Uwielbia góry, najbardziej - polskie Tatry! Kiedy tylko może, tam właśnie wyjeżdża. Bardzo lubi zwierzęta (ma psa i myszoskoczki), a w dzieciństwie marzyła, że założy schronisko dla bezdomnych zwierząt. Tych planów pewnie nie zrealizuje, ale los zwierząt nie jest jej obojętny. Interesuje się sportem, a szczególnie piłką nożną. Kiedyś uprawiała ten sport, choć amatorsko, a być może wkrótce znów zacznie... Od kilku lat jest wiernym kibicem Lecha Poznań. Lubi też fotografować, szczególnie to, co małe i prawie okiem niedostrzegalne i dlatego marzy o profesjonalnym sprzęcie do fotografowania.
Chętnie pomaga innym ludziom. Czuje się wtedy potrzebna. Sprawia jej to dużo radości. Od jakiegoś czasu jest wolontariuszką Fundacji ?Mam marzenie?. Uczy się też języka migowego.
?Złapać motyla? to debiutancki tomik poezji Małgosi. Prezent od rodziców i chrzestnej na osiemnaste urodziny. Powstał też dzięki pomocy pani Ewy Gajowieckiej i pani Jolanty Szwarc. W większości są to pierwsze wiersze, choć jest też kilka nowszych. Nie uważa swojej twórczości za sztukę. To po prostu ubrane w słowa wspomnienia, myśli czy jakieś wydarzenia. Któregoś dnia ?to? po prostu samo do niej przyszło. Chciała opisać obrazek, który narysowała i okazało się, że napisała? wiersz.
Na wieczorze usłyszeliśmy takie wiersze jak: Kim jesteś, Anioł szczęścia, Nadzieja, Miłość , Oczekiwanie , Marzenia, List do Pana Boga i wiele innych.

?Złapać motyla?
13 marca w Galerii na Regale odbył się cudowny wieczór poetycki połączony z wystawą fotografii Małgorzaty Gorzyńskiej pod wspólnym tytułem ?Złapać motyla?
Młoda poetka urodziła się 31 marca 1989 roku. Mieszka w Luboniu. Obecnie jest studentką I roku filologii polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza.
Uwielbia góry, najbardziej - polskie Tatry! Kiedy tylko może, tam właśnie wyjeżdża. Bardzo lubi zwierzęta (ma psa i myszoskoczki), a w dzieciństwie marzyła, że założy schronisko dla bezdomnych zwierząt. Tych planów pewnie nie zrealizuje, ale los zwierząt nie jest jej obojętny. Interesuje się sportem, a szczególnie piłką nożną. Kiedyś uprawiała ten sport, choć amatorsko, a być może wkrótce znów zacznie... Od kilku lat jest wiernym kibicem Lecha Poznań. Lubi też fotografować, szczególnie to, co małe i prawie okiem niedostrzegalne i dlatego marzy o profesjonalnym sprzęcie do fotografowania.
Chętnie pomaga innym ludziom. Czuje się wtedy potrzebna. Sprawia jej to dużo radości. Od jakiegoś czasu jest wolontariuszką Fundacji ?Mam marzenie?. Uczy się też języka migowego.
?Złapać motyla? to debiutancki tomik poezji Małgosi. Prezent od rodziców i chrzestnej na osiemnaste urodziny. Powstał też dzięki pomocy pani Ewy Gajowieckiej i pani Jolanty Szwarc. W większości są to pierwsze wiersze, choć jest też kilka nowszych. Nie uważa swojej twórczości za sztukę. To po prostu ubrane w słowa wspomnienia, myśli czy jakieś wydarzenia. Któregoś dnia ?to? po prostu samo do niej przyszło. Chciała opisać obrazek, który narysowała i okazało się, że napisała? wiersz.
Na wieczorze usłyszeliśmy takie wiersze jak: Kim jesteś, Anioł szczęścia, Nadzieja, Miłość , Oczekiwanie , Marzenia, List do Pana Boga i wiele innych.

?Złapać motyla?
13 marca w Galerii na Regale odbył się cudowny wieczór poetycki połączony z wystawą fotografii Małgorzaty Gorzyńskiej pod wspólnym tytułem ?Złapać motyla?
Młoda poetka urodziła się 31 marca 1989 roku. Mieszka w Luboniu. Obecnie jest studentką I roku filologii polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza.
Uwielbia góry, najbardziej - polskie Tatry! Kiedy tylko może, tam właśnie wyjeżdża. Bardzo lubi zwierzęta (ma psa i myszoskoczki), a w dzieciństwie marzyła, że założy schronisko dla bezdomnych zwierząt. Tych planów pewnie nie zrealizuje, ale los zwierząt nie jest jej obojętny. Interesuje się sportem, a szczególnie piłką nożną. Kiedyś uprawiała ten sport, choć amatorsko, a być może wkrótce znów zacznie... Od kilku lat jest wiernym kibicem Lecha Poznań. Lubi też fotografować, szczególnie to, co małe i prawie okiem niedostrzegalne i dlatego marzy o profesjonalnym sprzęcie do fotografowania.
Chętnie pomaga innym ludziom. Czuje się wtedy potrzebna. Sprawia jej to dużo radości. Od jakiegoś czasu jest wolontariuszką Fundacji ?Mam marzenie?. Uczy się też języka migowego.
?Złapać motyla? to debiutancki tomik poezji Małgosi. Prezent od rodziców i chrzestnej na osiemnaste urodziny. Powstał też dzięki pomocy pani Ewy Gajowieckiej i pani Jolanty Szwarc. W większości są to pierwsze wiersze, choć jest też kilka nowszych. Nie uważa swojej twórczości za sztukę. To po prostu ubrane w słowa wspomnienia, myśli czy jakieś wydarzenia. Któregoś dnia ?to? po prostu samo do niej przyszło. Chciała opisać obrazek, który narysowała i okazało się, że napisała? wiersz.
Na wieczorze usłyszeliśmy takie wiersze jak: Kim jesteś, Anioł szczęścia, Nadzieja, Miłość , Oczekiwanie , Marzenia, List do Pana Boga i wiele innych.

?Zaczarowany młynek?
16 marca w Bibliotece wystąpił Teatr Art-Re z Krakowa z przedstawieniem baśni ?Zaczarowany młynek?. Spektakl oparty jest na motywach legendy estońskiej, a opowiada o rybaku, który pewnego dnia dostaje od tajemniczego przybysza tytułowy młynek.
Mali widzowie mogli wziąć aktywny udział w spektaklu, między innymi jako rybacy zarzucający sieć oraz w pokazie mody. Dowiedzieli się także dlaczego woda w Bałtyku jest słona.

?Zaczarowany młynek?
16 marca w Bibliotece wystąpił Teatr Art-Re z Krakowa z przedstawieniem baśni ?Zaczarowany młynek?. Spektakl oparty jest na motywach legendy estońskiej, a opowiada o rybaku, który pewnego dnia dostaje od tajemniczego przybysza tytułowy młynek.
Mali widzowie mogli wziąć aktywny udział w spektaklu, między innymi jako rybacy zarzucający sieć oraz w pokazie mody. Dowiedzieli się także dlaczego woda w Bałtyku jest słona.

?Zaczarowany młynek?
16 marca w Bibliotece wystąpił Teatr Art-Re z Krakowa z przedstawieniem baśni ?Zaczarowany młynek?. Spektakl oparty jest na motywach legendy estońskiej, a opowiada o rybaku, który pewnego dnia dostaje od tajemniczego przybysza tytułowy młynek.
Mali widzowie mogli wziąć aktywny udział w spektaklu, między innymi jako rybacy zarzucający sieć oraz w pokazie mody. Dowiedzieli się także dlaczego woda w Bałtyku jest słona.

„Konopielka”
25 marca w Bibliotece Miejskiej w Luboniu obejrzeliśmy wspaniały monodram pt. „Konopielka” według Edwarda Redlińskiego w wykonaniu Wojciecha Brody-Żurawskiego, aktora Bałtyckiego Teatru Dramatycznego im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie. Aktor wcielił się w postać taplarskiego gospodarza Kaziuka, który będąc ledwie co piśmiennym, świetnie radził sobie z relacjonowaniem wydarzeń ze swego życia oraz wsi Taplary. Używał do tego specyficznego języka., pozbawionego wszelkich reguł ortografii i interpunkcji, języka „wiejskiego”, którego odbiór był rewelacją. Aktor przedstawił takie fragmenty książki, że łzy płynęły ze śmiechu. Ciekawa sceneria, specyficzna gwara, i ubiór Kaziuka (podarte kalesony i koszula, na boso), sprawiły, że przedstawienie było bardzo realistyczne. „Konopielka” wciąż bawi i wzrusza.

„Konopielka”
25 marca w Bibliotece Miejskiej w Luboniu obejrzeliśmy wspaniały monodram pt. „Konopielka” według Edwarda Redlińskiego w wykonaniu Wojciecha Brody-Żurawskiego, aktora Bałtyckiego Teatru Dramatycznego im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie. Aktor wcielił się w postać taplarskiego gospodarza Kaziuka, który będąc ledwie co piśmiennym, świetnie radził sobie z relacjonowaniem wydarzeń ze swego życia oraz wsi Taplary. Używał do tego specyficznego języka., pozbawionego wszelkich reguł ortografii i interpunkcji, języka „wiejskiego”, którego odbiór był rewelacją. Aktor przedstawił takie fragmenty książki, że łzy płynęły ze śmiechu. Ciekawa sceneria, specyficzna gwara, i ubiór Kaziuka (podarte kalesony i koszula, na boso), sprawiły, że przedstawienie było bardzo realistyczne. „Konopielka” wciąż bawi i wzrusza.

„Konopielka”
25 marca w Bibliotece Miejskiej w Luboniu obejrzeliśmy wspaniały monodram pt. „Konopielka” według Edwarda Redlińskiego w wykonaniu Wojciecha Brody-Żurawskiego, aktora Bałtyckiego Teatru Dramatycznego im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie. Aktor wcielił się w postać taplarskiego gospodarza Kaziuka, który będąc ledwie co piśmiennym, świetnie radził sobie z relacjonowaniem wydarzeń ze swego życia oraz wsi Taplary. Używał do tego specyficznego języka., pozbawionego wszelkich reguł ortografii i interpunkcji, języka „wiejskiego”, którego odbiór był rewelacją. Aktor przedstawił takie fragmenty książki, że łzy płynęły ze śmiechu. Ciekawa sceneria, specyficzna gwara, i ubiór Kaziuka (podarte kalesony i koszula, na boso), sprawiły, że przedstawienie było bardzo realistyczne. „Konopielka” wciąż bawi i wzrusza.

?Wędrówka Małej Chmurki?
30 kwietnia po raz drugi bibliotekę odwiedził teatr Promyk. Aktorzy Grzegorz Ociepka oraz Piotr Grabowski pokazali spektakl pt. ?Wędrówka Małej Chmurki?. Mała Chmurka to indiański chłopiec, który wyrusza w podróż, aby zdobyć odwagę i mądrość oraz pokonać smoka, tak jak jego przodkowie. Kiedy jednak spotyka na swojej drodze smoka Ognistego Cmoka ? zaprzyjaźnia się z nim. Razem przeżywają wiele ciekawych, niekiedy niebezpiecznych przygód, a kiedy wpadają w tarapaty z pomocą przychodzi publiczność.
Licznie zgromadzone dzieci już od pierwszych minut całkowicie zaangażowały się w przedstawienie i losy małego Indianina. Razem z Małą Chmurką oraz smokiem Ognistym Cmokiem próbowały przechytrzyć złą czarownicę, uczyły się zaklęć, śpiewały piosenki, a co najważniejsze ? nauczyły się, że przyjaźń jest bardzo ważna w życiu każdego człowieka i że z pomocą przyjaciela można pokonać wszystkie trudności.

?Wędrówka Małej Chmurki?
30 kwietnia po raz drugi bibliotekę odwiedził teatr Promyk. Aktorzy Grzegorz Ociepka oraz Piotr Grabowski pokazali spektakl pt. ?Wędrówka Małej Chmurki?. Mała Chmurka to indiański chłopiec, który wyrusza w podróż, aby zdobyć odwagę i mądrość oraz pokonać smoka, tak jak jego przodkowie. Kiedy jednak spotyka na swojej drodze smoka Ognistego Cmoka ? zaprzyjaźnia się z nim. Razem przeżywają wiele ciekawych, niekiedy niebezpiecznych przygód, a kiedy wpadają w tarapaty z pomocą przychodzi publiczność.
Licznie zgromadzone dzieci już od pierwszych minut całkowicie zaangażowały się w przedstawienie i losy małego Indianina. Razem z Małą Chmurką oraz smokiem Ognistym Cmokiem próbowały przechytrzyć złą czarownicę, uczyły się zaklęć, śpiewały piosenki, a co najważniejsze ? nauczyły się, że przyjaźń jest bardzo ważna w życiu każdego człowieka i że z pomocą przyjaciela można pokonać wszystkie trudności.

?Wędrówka Małej Chmurki?
30 kwietnia po raz drugi bibliotekę odwiedził teatr Promyk. Aktorzy Grzegorz Ociepka oraz Piotr Grabowski pokazali spektakl pt. ?Wędrówka Małej Chmurki?. Mała Chmurka to indiański chłopiec, który wyrusza w podróż, aby zdobyć odwagę i mądrość oraz pokonać smoka, tak jak jego przodkowie. Kiedy jednak spotyka na swojej drodze smoka Ognistego Cmoka ? zaprzyjaźnia się z nim. Razem przeżywają wiele ciekawych, niekiedy niebezpiecznych przygód, a kiedy wpadają w tarapaty z pomocą przychodzi publiczność.
Licznie zgromadzone dzieci już od pierwszych minut całkowicie zaangażowały się w przedstawienie i losy małego Indianina. Razem z Małą Chmurką oraz smokiem Ognistym Cmokiem próbowały przechytrzyć złą czarownicę, uczyły się zaklęć, śpiewały piosenki, a co najważniejsze ? nauczyły się, że przyjaźń jest bardzo ważna w życiu każdego człowieka i że z pomocą przyjaciela można pokonać wszystkie trudności.

Nadchodzące wydarzenia
Odwiedziny
| Dzisiaj: | 44 |
| Wczoraj: | 81 |
| W tym miesiącu: | 1338 |
| W poprzednim miesiącu: | 1987 |
| W sumie (od marca 2007): | 76049 |